Recenzja z wystawy pasteli w Galerii Marszand w Białymstoku

“…wystawa jest jedną z najciekawszych propozycji artystycznych tego lata. Artysta prowadzi prywatne śledztwo, poszukuje śladów, odcisków i przedmiotów, które opowiedzą nie tylko nie tylko o aktualnym życiu człowieka, ale także o jego przeszłości, dzieciństwie, snach i ukrytych tęsknotach. W tych obrazach pojawia się zaludniona przez człowieka pustka, oswojona samotność, ujarzmiony na chwilę czas, wymykająca się wciąż tajemnica…”