Recenzja wystawy pasteli w Galerii Nowa w Poznaniu ” Z cienia, wody kamienia”

“…Na wystawę (…) złożyły się prace stworzone w ciągu ostatnich dwóch lat. We wcześniejszej twórczości dominował obraz człowieka, samotnego i zagubionego w jakiejś bliżej nieokreślonej przestrzeni..te obrazy natomiast są swoistym dopełnieniem. Mimo iż człowieka tu nie widać, to jednak wyczuwa się jego obecność…”

“…jedni uważają, że to realizm, inni bronią postulatów symbolicznych.Prawda jest zawarta w samych pracach. Może też znalazłem jej namiastkę w sobie ( autor recenzji). Osobiście odczułem w tych pastelach klimat nostalgii, pewnej refleksji nad sobą i własnym otoczeniem. Z obrazów emanuje bowiem pewien romantyzm. Stąd też chyba pomysł na tworzenie światłem, a raczej cieniem. Wodorosty, piórka, pajęczyna, kurz – to wszystko napawa pewnym lękiem, choć w podświadomościwyczuwa się też inne przesłanie. Mroczna strona duszy to zawsze tylko jedna strona, gdzieś musi być i druga. Trudno było mi (autor recenzji) wybrać obraz najlepszy, gdyż naprawdę dużo z nich mnie zachwyciło. Może jako przykład podam tylko dwa. “Oto nie ja” – przedstawiający maluczką postać zagubioną w płonącym labiryncie i ” Sny zimowego ptaka” – obraz nocy. W jego głębi dostrzegalne jest drzewo, nad którym mkną złowrogie ciemne chmury…”